Kategorie
Inteligentny inwestor Mechanizmy rynkowe Psychologia cen

Dlaczego prowadzę ten blog – moja deklaracja

W ostatnim czasie, podczas mojej krótkiego wypadu na kurs zimowego taternictwa 🧗‍♂️, czytałem książkę „Start with Why”, której autorem jest Simon Sinek. Uświadomiła mi ona, że właściwie nie wyraziłem dlaczego prowadzę ten blog. Tym bardziej Wy nie możecie tego w żaden sposób zrozumieć – a wręcz możecie mieć opaczne przemyślenia na ten temat. A ja wolę, kiedy wszystko jest jasne i klarowne! 😊 Postanowiłem więc to zmienić.

W ostatnim czasie, podczas mojej krótkiego wypadu na kurs zimowego taternictwa (tu polecam blog DryTooling.com.pl oraz świetnego instruktora Damiana Granowskiego! 🧗‍♂️, czytałem książkę „Start with Why”, której autorem jest Simon Sinek (LINK DO MOJEGO OPISU!). Uświadomiła mi ona, że właściwie nie wyraziłem dlaczego prowadzę ten blog. Tym bardziej Wy nie możecie tego w żaden sposób zrozumieć – a wręcz możecie mieć opaczne przemyślenia na ten temat. A ja wolę, kiedy wszystko jest jasne i klarowne! 😊 Postanowiłem więc to zmienić.

W tym artykule dowiesz się:

Ten artykuł należy do kategorii “Inteligentny Inwestor” – zobacz więcej!

Why, How, What

Według Sinka, każdą koncepcję, działanie, osobę, czy biznes można zdefiniować na trzech poziomach:

  • “What”, czyli “co” robimy – np. prowadzimy blog, produkujemy laptopy, pracujemy. Każdy z nas wie co robi, każda firma wie jaki ma produkt.
  • “How”, czyli “jak” robimy to, co robimy – np. robimy to w unikalny sposób, szczerze, ekologicznie, czy wegańsko. Już nie każdy z nas i nie każda firma ma o tym pojęcie – robimy coś, ale bez przekonania co nas w tym wyróżnia.
  • “Why”, czyli “dlaczego” robimy to, co robimy – np. bo chcemy się rozwijać, zmieniać świat, odmieniać rzeczywistość, czy chronić swoją rodzinę. I to niestety bardzo rzadko ktokolwiek ma zdefiniowane.
“Złote Koło”, Simon Sinek, “Start with Why”

Problem leży w tym, że mało kto definiuje “dlaczego” coś robi, a nawet jeśli to robi – to często po jakimś czasie zapomina w ogóle po co to robił. Drugi problem leży w tym, że “dlaczego” jest z reguły emocjonalne – ukryte głęboko w naszych głowach (konkretnie w układzie limbicznym 😉 i trudne do wyrażenia słowami. Ale to “dlaczego” najmocniej popycha nas do działania, do wiary, do motywacji.

Przykładem “dlaczego, jak, co” firmy, która bardzo dobrze ma to ustalone jest Apple. “Dlaczego” – „podważamy status quo, myślimy inaczej”. Za tym idzie “jak” robią swoje produkty – Macintosh odmienił sposób myślenia o systemie operacyjnym, iPod i iTunes o muzyce, a iPhone o tym ile guzików nam trzeba w telefonach komórkowych. A to “co” robi – to już bardziej otwarta kwestia i łatwiejsza do filtrowania poprzez “dlaczego” – komputery stacjonarne, laptopy, telefony, odtwarzacze muzyczne, zegarki, nagrywarki do TV etc.

Jak szczerość ze sobą i innymi pomaga w życiu?

Przez wiele lat moich różnych doświadczeń w różnych firmach – czy to jako konsultant, wspólnik, czy członek zarządu – nauczyłem się pytać ludzi dlaczego coś robią. „Dlaczego sprzedajesz / kupujesz tę nieruchomość?”, „dlaczego chcesz budować tę firmę czy inną fundację?”, „dlaczego proponujesz mi tę posadę?”. Takie pytania dużo dają.

Jeśli ktoś odpowiada pokrętnie, czy mało wiarygodnie – jest to czerwona lampka, że rzeczywistość może być inna od słów. Jeśli zachowuje się sprzecznie z tym co mówi – to też czerwona lampka, że na Twojego rozmówcę musisz uważać.

Tu uwaga prywatna: jeśli ktoś mówi, że chodzi o pieniądze, to przynajmniej sprawa jest jasna 😉

Warto też zadać sobie takie pytania. „Dlaczego ja rozkręcam ten biznes?”, „dlaczego ja inwestuję w nieruchomości?”, „dlaczego ja idę do tej pracy?”.

Moje “dlaczego, jak, co

Zadałem sobie (i zadali mi je też moim przyjaciele) te pytania kilkakrotnie, myśląc o moim blogu i tym co będę robił po rozpoczęciu sabbaticala. I tak naprawdę blog jest tylko jednym z elementów mojego „dlaczego, jak, co”. Jakie one są?

“Dlaczego” działam?

Chcę, żeby rynek nieruchomości był dostępny dla każdego –
żeby był łatwy, przejrzysty, bezpieczny i dopasowany do naszych potrzeb.

Po to, żebyśmy (ja, Ty, wszyscy) nie popełniali błędów, nie dawali się „oszukać” innym, żebyśmy nie generowali niezdrowych zachowań rynkowych (np. „baniek cenowych”), żebyśmy nie dawali się nabierać modom („muszę mieć własne mieszkanie” czy np. „muszę inwestować w nieruchomości”). Żebyśmy korzystali z niego na naszych warunkach i zgodnie z naszymi potrzebami, a nie kogoś innego.

Dlaczego? Bo to zdrowe dla nas wszystkich – mniej będzie dramatów życiowych, głupio wydanych pieniędzy, stresów i załamań, będzie więcej prawdy, a nie fałszu. Dla mnie osobiście oznacza to mniej ryzyka moich własnych inwestycji, bardziej przewidywalne otoczenie w jakich one będą się znajdowały.

Oczywiście – i mówię to wprost, bez żenady – robię to także po to, żeby coś na tym zarobić, bo nie jestem na takim etapie materialnym jak Bill Gates, żeby działać charytatywnie. Ale nic mi się też nie stanie, jeśli pies z kulawą nogą nie zainteresuje się moim „co”, a ja tylko dołożę do tego biznesu czas i pieniądze 😉 Wolę zarabiać w taki sposób, o którym piszę powyżej, realizując moje „dlaczego”, niż wykorzystując niewiedzę innych poprzez spekulację, czy namawianie na ten czy inny produkt, nieruchomość lub szkolenie.

Po drugie – i piszę to również bez żenady – jest w tym też trochę ego. Sprawia mi autentyczną przyjemność, kiedy inni czytają moje „analityczne wynurzenia” i je czasem pochwalą. W końcu jestem próżnym lwem 🦁 😉 Szczerze wolę taką samorealizację, niż wrzucanie fejkowych fotek na Instagrama – może to i próżne, ale przynajmniej ktoś na tym skorzysta 😊

Jakto będę robił?

Rozwijając i przekazując dalej wiedzę w sposób szczery, rzetelny, krytyczny, analityczny (więc niestety często nudny), bez obawy o bycie w kontrze do dominującego sposobu myślenia – czy mnie ktoś zwolni, albo nie pochwali, albo przestanie lubić.

Jak to zrobię? Zachowując 100% bezstronność w moim życiu nieruchomościowym. Nie będę żarliwym wyznawcą żadnej konkretnej strategii – czy to wynajmu długoterminowego, krótkoterminowego, flippingu, dewelopowania budynków etc. Bo każda z nim ma plus i minusy. Nie będę też żarliwym wyznawcą inwestowania w nieruchomości per se, bo przecież można być szczęśliwym nie robiąc tego.

Nie będę też oferował żadnych produktów z konkretnej stajni (czy to nieruchomości, czy to usług, czy to aplikacji online, bez znaczenia) lub strategii (np. dedykowanych szkoleń typu “zostań milionerem w rok flipując”), a raczej wyjaśnię plusy i minusy oraz ryzyka każdej z nich. Bo wszystko jest dla ludzi, zależy to tylko od potrzeb i możliwości, a nie strategii biznesowej tego czy owego.

Co” będę robił?

Będę prowadzić ten blog pisząc o mechanizmach rynkowych (dlaczego ceny i rynek zachowują się w ten czy inny sposób), o psychologii cen (dlaczego kupujący, sprzedający i wszyscy dookoła czasem zachowują się w ten lub inny sposób) i o zasadach inteligentnego inwestora (czyli jak myśleć samodzielnie o inwestowaniu, zwłaszcza w nieruchomości, jak tworzyć swoją strategię i jak się nie dać zrobić w “bambuko”).

Czasem poprowadzę webinar, nagram podcast, wystąpię na konferencji, czy poprowadzę gościnnie szkolenie (nawet wycinkowe, także z konkretnej strategii). Najpewniej napiszę też książkę, a może dwie lub trzy. Być może uruchomię program szkoleń ze strategii inwestowania – ale tylko zgodny z moim “dlaczego” i “jak”.

Będę też niezależnie doradzał – ale raczej nie pojedynczym inwestorom, a biznesom, więc zupełnie poza tym co będzie się działo tutaj. Ale zawsze chętnie odpowiem na Wasze pytania mailowo lub na łamach bloga =)

Czego nie będę robił?

Nie zamierzam działać na zasadzie „sprzedawania kilofów” – nakręcania na jeden konkretny typ biznesu nieruchomościowego. Nie będę nawracał na wynajmowanie / krótki termin / podnajem / flipowanie / dewelopowanie / kamienice* – przekonując, że „to właśnie jest najlepsza droga na zarabianie” – a w domyśle zachęcając do tego konkretnego produktu, szkolenia, mentoringu, appki, czy usługi z nią związanej. Nie będę też wciskał kitu – że coś jest piękniejsze lub łatwiejsze, niż takie jest w rzeczywistości. Inaczej nie zrealizuję mojego „dlaczego” – tylko odcinając się od jednego konkretnego biznesu jesteśmy w stanie zlikwidować jakikolwiek konflikt interesu.

* odpowiednie skreślić.

Czy będę zapraszał do wspólnego inwestowania?

Jeśli tak, to w odległej przyszłości, na bardzo wyrafinowanych i wymagających warunkach, nie dla każdego (np. nie dla nieznajomych, nie dla krejzoli, nie dla osób „chcących się zaangażować”) i na pewno nie będę tego promował poprzez moje media – preferuję pełną swobodę i zrozumienie z Inwestorem w tym zakresie – a więc to ja będę wybierał Inwestora, a nie na odwrót.


Mam nadzieję, że powyższa motywacja będzie dla Ciebie przekonywująca, żeby pozostać dalej moim czytelnikiem 😊 Ja na pewno będę pisać dalej!